piątek, 2 listopada 2012

"Znów na siebie wpadliśmy."

-Co on by tutaj robił? - zapytałam
-No nie wiem.Ale sama nam powiedziałaś że obecnie są właśnie w Londynie.
-No tak.Ale wiesz..
-Ej dziewczyny ! Zamierzacie tak zamulać cały dzień przez jednego chłopaka? Chodzmy gdzieś na miasto!
-Jestem za.
Stwierdzam że Londyn jest piękny.Ta atmosfera,wszędzie flagi Wielkiej Brytanii,tłumy ludzi.Coś niesamowitego.


Bardzo bym chciała żeby udało nam się w X-Factor.Wtedy moglybyśmy zamieszkać tu wszystkie razem.
-Będzie mi tego brakowało jeżeli się nie dostaniemy.-powiedziała Alicja.
-Nawet tak nie mów.Damy rade !
-A i właśnie.Dalej nie mamy nazwy zespołu.Jakieś propozycje?
-Może Super Five?-zaproponowała Alex.
-Nazwa jak z komiksu.-zaśmiałam się.
-Masz coś lepszego?
-Amazing Five?-powiedziałam niepewnie.
-TAK! -krzykneły wszystkie razem i przytuliły mnie.
-A co zaśpiewamy na castingu?
-Właściwie to nie wiem.Pomyśle jeszcze.-powiedziała Alicja.

Wyszłysmy z kawiarni i każda z nas chciała robić co innego.Zakupy,zwiedzanie itp.
Wybrałam zwiedzanie bo naprawdę kocham Londyn.Kocham tak spokojnie po nim spacerować.
W jednej chwili przypomniałam sobię o tym chłopaku z którym minełam się w drzwiach.Cały czas widziałam jak na mnie spogląda.Jak się uśmiecha.Wiedziałam że to ten chłopak z okładki.Nagle poczułam jak ktoś uderzył mnie łokciem.
-Ja przepraszam!-powiedziała
-Nie no okej.-powiedziałam i momentalnie zaczełam wpatrywać się w jego oczy.
-Jesteś tym chłopakiem z okładki?!-krzyknełam.
-Co?-zaśmiał się
Dopiero teraz dotarło do mnie że powiedziała to po Polsku.
-A no tak przepraszam-poprawiłam się.
-Nie ma sprawy.Jestem Harry.
-Michelle.Nie wiem czy pamiętasz ale dziś rano mineliśmy się kiedy wchodziłam do kawiarni.
-Ahh ! To ty.
Patrzyłam w jego oczy.Były cudowne.Nie mogłam oderwać od nich wzroku.
-Ja muszę już lecieć.Ale jakbyś chciała znów się spotkać to zadzwoń.-podał mi karteczke na którym był numer telefonu.Schowałam ją do kieszeni.Pomachałam mu ale już chwile zniknął z mojego pola widzenia.Uśmiechnełam się szeroko i ruszyłam w stronę hotelu.Po drodze wysłałam do Harrego sms-a.
"Zapomniałam Ci powiedzieć.Masz śliczne oczy :D "
Szybko dostałam odpowiedz.
"Dziękuje.Mam nadzieje że niedługo znów się spotkamy."
Weszłam do hotelu gdzie czekały już na mnie dziewczyny.Nuciły coś pod nosem.
-No to teraz chwal się gdzie byłaś.-powiedziała Corinne
-Zwiedzałam i spotkałam tego chłopaka z okładki.A Wy?
-Byłysmy zgłosić nas do X-Factor.Ale zaczekaj! Jak to go spotkałaś?
-Normalnie.Znów na siebie wpadliśmy.
-To chyba przeznaczenie-wyszeptała Maggie.
-Oj przestań.Jest naprawdę fajny.Ale przyznam że za jego oczy oddałabym wszystko.
Wyszłam na balkon.Nie mogłam powstrzymać emocji i na cały głos wykrzyczałam :
I love Londyn.I love your green eyes !
Poczułam jak wibruje mój telefon.Dostałam sms-a od Harrego.
"Aż tak Ci się tu podoba? :D"
Uśmiechnełam się i spojrzałam w dół.Zauważyłam Harrego z resztą zespołu.Przynajmniej tak uważam bo kojarze ich tylko z okładki.Pomachałam mu i weszła do środka.
-Ekhem !-krzykneła Alicja.
-Co?
-Mi możesz powiedzieć.Tak jak każdej z nas.
-Powiem wam jak nadejdzie odpowiedni czas.

Weszłam do łazienki.

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dawaj nowy ♥ A ja znów, bezczelnie, reklamuje swego bloga, (teraz pod innym adresem): http://wanilia-and-one-direction.blogspot.com/ :D

      Usuń